wtorek, 5 kwietnia 2011

Po przerwie

 I wkońcu jestem, dawno pisałam posty i wg. neta nie miałam. Ale uprosiłam mamę i zapłaciła.
Tamten tydzień spędziłam nawet ciekawie, większość czasu na dworze i albo grałam z siostrą z piłkę albo z moim Dżekuśem się bawiłam. W środę Iwona i Monik moje siostry cioteczne namówiły mnie i Justyne żebyśmy pojechały z nimi na spotkanie niedawno powstałej " Grupy Freanciszkańskiej ". Ja nie uczestnicze w spotkaniach ale ksiądz wikary mówił własnie Iwon i Monik żeby nas namówić i żebyśmy chodziły i do tego żebyśmy wzieły udział w Misterium męki pańskiej i wraz z innymi gerały Tłum. Jeszcze pomyślę. Piątek też był całkiem fajny, na ostatniej lekcji zamieniliśmy się z 3 gimn. klasami. Z okazjii prima aprolis, i pani Sawa zrobiła nam kartkówke. Byłam chłopakiem... bo akurat 13 numer w 3 b miał chłopak. Mam nadzieje że tylko pani im tych kartkówek nie odda ;/ Kompletnie nic nie wiedziałam. Ogólnie było fajnie, zabawnie i wg.
 A dzisiaj dopieero co o 15.40 zasiadłam za kompem i niedawno co zróciłam do domu, po 8 lekcjach. Bo mósiałam się poprawić z historii. Bony, i poszłam w drugiej grupie bo ponad 40 osób chciało się z histy poprawić.
 Niedługo lece się jeszcze uczyć z histy na powtórzenie, bo jutro mamy. Mam nadzieje że mnie nie zapyta, bo mnie na początku roku pytała, ale wszytsko możliwe... bo nie poszło mi wtedy najlepiej.
Pewnie przynudzam, szacun jak przeczytałaś to bez żadnego ziewnięcia.
Pa! ;*

2 komentarze:

  1. To prima aprolis jak najbardziej udany?! My niestety nie mieliśmy takich atrakcjii... Ja tylko niektórych w maliy wpuściłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z prima aprilis. Muszę kiedyś zaproponować takie coś, hehe. ;D

    OdpowiedzUsuń