sobota, 25 czerwca 2011

Zakończenie roku ( + zaległe )




Witajcie, już wakacje i z tego powodu jestem rozradowana. Oczywiście nie mam planów, nigdzie nie wyjeżdżam ani nic, ale to nic straconego. Przecież na wsi można robić tyyle ciekawych rzeczy. Jedną z codzinnych poich zajęć od dzisiaj to chodzenie na czereśnie. mniam... chociaż z roku na rok rośnie obawa że załamie się nademną drzewo ( taak, chodze po drzewach ; D ) ale najwyżej się połamie ; )

Sroda -  na 9.00 do szkoły i akademia, naprawde rozwaaliło mnie przedstawienie 2 klas. Hah, Milionerzy. I pod koniec slajd, po którym mało że się nie rozkleiłam... zdjęcia 3-cio klasistów i piosenka która nadała wspaniały nastrój tej chwili...
Potem do klasy po świadectwa. I jestem bardzo szczęśliwa gdyż oceny z propozycji się poprawiły, a było iuch aż 3.
chemia - miałam mieć 3 mam 4
historia - to samo.
infa - miałam mieć 2 mam 3 ; D

Już tylko dodam kilka zestawień z mojej szafy i ide na czereśnie  z Dżekusiem.

1. Spódnica ( zrobiona przez moją mame ) podkoszulką ( taka jakby bokserka ).


2. Koszulka z lumpeksu.


2. Spódnica.

Na początku wyglądała tak ( patrz wyżej ).



Teraz wygląda tak .





4 komentarze:

  1. Fajne ciuchy ^^.
    Ja tam kocham łazić po drzewach [ale tych duużych które się nie załamią] :]

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna ta różowa spódnica, ale czemu teraz wygląda inaczey? :D

    OdpowiedzUsuń