niedziela, 12 czerwca 2011

Powrót ;)

Znowu jeste, po kilku dniowej przerwie. Miałam zamiar napisać wcześniej, ale neta mi odcieli. Już naszczęście jest. Miałam Wam pokazać noją sukienke na wesele które odbyło się w poprzednią sobotę, i miałam też pokazać ją na modelu , hah, tak czyli na mnie. Ale zmieniłam zdanie. A że nie chce mi się iść teraz na górę to pokaże Wam ją w być może w następnym poście.
Kompletnie nie wiem o czym pisać, chyba wyszłam z wprawy.


No więc napisze troszke o sobocie...
A jednak myliłam się, wesele było całkiem w porzątku. Dzięki spacerom z dziewczynami które miały takie samo zdanie jak ja i nie chciało im się tańczyć. A inne dziewczęta bawiły się w sfate... No a mi pod wieczór jakoś tańczyć mi się zechciało, ale zepsół to jeden koleś który mnie poprosił do tańca [ wolnego ] a ja mu odmówiłam i powiedziałam że może przy szybszej piosence zatańcze, no i reszte wieczoru go unikałam. Więc spacerowałyśmy z dzieczynami, całe szczęście lokalizacja budynku w którym odbywało się wesele było tak dobre, że nie musiałyśmy w jednym miejscu stać koło niego. No fakt, wesele odbywało się w mojej miejscowości ; ) . I dlatwego wcześniej, bo gdzieś po 2.00 poprosiłam mame o odwiezienie do domu, i spędziłam reszte wieczoru w domu przed tv i w łóżku.

A dzień wczesniej byłam w akuaparku, nie mam pojęcie jak to się pisze. Więc za błędy przepraszam. Było całkiem fajnie, prócz tego że jak już wychodziliśmy  z basenu po mieliśmy już jechać, zdjjełam czepek i poszliśmy z dziewczynami się opłukać z chlory i zapomniałam że zdjełam czepek i całe włosy zmoczyłam. i następne 30 min. suszyłam włosy ; ) . Mogło być więcej atrakcjji typu ślizgawki itp. ale i tak nie żałuje.
To ja już kończę.
Pionaa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz